Wyścig o Złote Kalesony!
Jakiś czas temu (w lutym gdzieś tak), w ramach wizyty kontrolnej pani doktor – pediatra wyraziła uwagę, że coś wolno rosnę. Kazała Rodzicom wagę kontrolować, i w razie, gdybym nadal rosła za wolno – zgłosić się do niej. Rodzice oczywiście przejęli się strasznie, co dziwi o tyle, że obydwoje są raczej niskopienni. :)
Mama wypatrzyła w internecie i nabyła bardzo fajną wagę (żeby nie musieć latać do przychodni na każde ważenie). Oczywiście Tata mój nie byłby sobą, gdyby nie zamienił poważnej w sumie sprawy w abominację i robienie sobie przysłowiowych “jaj z pogrzebu”. :> Najpierw urządził wspomniany w tytule wyścig, mianowicie – zaczął ważyć również… nasze koty.
Obecnie trwa więc (nomen omen) zażarta rywalizacja, kto kogo w wadze prześcignie. :) Później zaś przysiadł i napisał mały automat, który rysuje wykres naszych zmagań. Efekty można zobaczyć poniżej. :]
Na wykresie ciemniejsze linie (np. “Maja sr.t.”) oznaczają średnią z ostatnich siedmiu dni – taką namiastkę linii trendu. :)
EDIT: A jeszcze mi Tata napisał tabelkę!
W tabelce “ostatni” to przyrost wagi z ostatniego ważenia, kolejno “4 dni”, “7 dni” i “30 dni” to średnie przyrosty wagi z ostatnich 4, 7 i 30 dni.
Rodzice oczywiście strasznie się przejmują, kiedy przez parę dni “przyrastam” o całe 2 gramy, i cieszą się jak głupi, kiedy rosnę sobie po 40 gram na dobę parę dni pod rząd. :) Teraz możecie poprzejmować się razem z nimi. :] (Teoria mówi, że dla mojego wieku norma wynosi ok. 30 gram na dobę, ale pani doktor (inna) powiedziała, że dopóki nie spada poniżej 20-16 gram na dobę, to nie ma się czym przejmować.) Wykres jest stale aktualizowany, więc zawsze możecie wrócić do tego wpisu i zobaczyć, jak się sprawy mają. Z okazji prześcignięcia kotów w wadze planowana jest mała feta. :]

Komentarze (15)
pytanie brzmi jaka jest dobowa norma przyrostu dla…kota:>. Buzi dla Mai.
Uuuu w tym tepie to koty beda musialy solidnie sie zabrac za miche, zeby nie dac sie przegonic :P
Kotom to raczej przydałoby się porządne odchudzanie :P
a ja nie skomentuje…
[...] rzecz, a cieszy. :) Google Charts to proste narzędzie on-line do rysowania wykresów. Wykres w tym wpisie powstał właśnie przy użyciu Google [...]
[...] drogą, jeśli chodzi o Wyścig o Złote Kalesony, to Myniek jest już prawie mój! :D Skumbria postanowiła się oderwać od peletonu, ale [...]
No i udało się! Przegoniłam Myńka! 5920g kontra 5900g. Jeszcze trochę i będę największa na świecie (mam na myśli świat mniej więcej do wysokości pół metra). A potem jeszcze tylko nauczę się biegać i strzeżcie się, Koty!!!
Gratuluję! To było nieuniknione. Osiągnięcia zwiazane z przyrostem ZIELONE. A co sprawach intelektualnych?
Buziaki
Koty chyba wyczuły co się święci… Jeszcze miesiąc temu oba były sporo chudsze :)
Na wykresie tego nie widać, ale dzisiaj Maja łyknęła Skumbrię (o 2 gramy! :D). Ze świętowaniem się wstrzymujemy, bo doświadczenia z Myńkiem uczą, że koty potrafią zawalczyć. :)
Wczoraj Skumbria pobiła swój rekord, jeśli chodzi o maksymalną wagę (odkąd ją ważymy), Myniek ustanowił go dwa dni temu. Amok jakiś. :) Zastanawiamy się, jak tu koty odchudzić (właściwie Skumbrię, bo Myniek wciąż jeszcze wygląda jak normalny kot). Może być to o tyle trudne, że koty od lat wcinają karmę odchudzającą/lekką/dla kastratów, a Skumbria sama z siebie je tyle, co nic.
@Babciu Krysiu:
Może to mało intelektualne, ale Majączek właśnie nabyła dwie umiejętności: obracania się z plecków na boczek – o 90 stopni zupełnie bez pomocy (bo o dwóch przypadkach obrócenia się z brzuszka na plecki nie wspominam, na razie uznamy to za wydarzenia przypadkowe) oraz pakowania sobie jedną lub dwoma łapkami zabawek do buzi. Podejrzewam, że używanie buzi w celach poznawczych wyjdzie nam, Rodzicom, już niedługo bokiem ;)
Niniejszym koty oszalały @@ Oba solidarnie w pościgu za Mają biją swoje życiowe rekordy! Co my zrobimy za parę lat z 25-kilogramowymi kotami???
@Melulu: foie gras? :)
No to już koty nie mają szans :)
Dla osób nadal zainteresowanych przyrostem majkowej wagi: link do wykresu znajduje się na zaktualizowanej stronie “O mnie” (jest to wg mnie wygodniejsze niż ciągłe wracanie do tego wpisu).
Zostaw komentarz