Losowy obrazek... odśwież, a zobaczysz inny!

Styczeń 2010- archiwa

Majkowy Tydzień Filmowy: Dylogia Miskowa

Zgodnie z obietnicą – dzisiaj dwa filmy.

Filmy są dwa, ale tworzą pewną całość, spina je fabularna klamra. Osią fabuły jest w nich miska, zaś treścią – nasze zmagania z rzeczywistością. Poruszane są też problemy właściwe naszym czasom – czy technika (uosabiana tu przez miskę) zwycięża nad człowiekiem, czy jednak jemu służy? Czy potrafimy zmierzyć się z traumatycznymi przeżyciami z przeszłości (uosabianymi tu przez miskę), czy mimo tych przeżyć potrafimy jeszcze prowadzić normalne życie, niejako ową traumę oswajając? Czy jesteśmy wolnymi ludźmi, którzy potrafią wyjść z miski, czy jednak wiążą nas konwenanse (uosabiane tu przez miskę), z których albo nie potrafimy się wyswobodzić, albo nawet jeśli potrafimy, to sami wybieramy życie w misce zastanych uwarunkowań? Przed Państwem – Miska: W Plastikowym Kręgu oraz Miska 2: Ucieczka Z Plastiku. [Czytaj dalej →]

31 sty 2010   Komentarze (1)

Impreza dzidziowa! :)

Byłam dzisiaj z Rodzicami na imprezie dzidziowej! :) Imprezę zorganizowali rodzice Mieszka. Było bardzo fajnie! :D Było dużo innych dzieci, większych i mniejszych, i mnóstwo zabawek, i pyszne jedzonko, i można było ganiać po pokojach, aż na koniec tego wszystkiego padłam ze zmęczenia! Muszę koniecznie nauczyć się chodzić! Prawie wszyscy już chodzą, a ja nie. :( Przydała mi się umiejętność głaszczenia kotów. :) Nie było co prawda żadnych kotów, ale okazało się, że podobnej techniki użyć można do głaskania dzidziów, więc głaskałam, jak mi się ktoś nawinął. :]

Żeby nie mnożyć bytów ponad potrzebę, dzisiejszy film umieszczę jutro – oczywiście wraz z jutrzejszym filmem, więc będą dwa. Taki double feature, jak u Tarantino. :)

30 sty 2010   Komentarze (1)

Majkowy Tydzień Filmowy: Z kamerą wśród dzidziów

Film lekko starożytny, bo było lato i byłam jeszcze mała. Akcja może powolna, ale za to przebogata narracja. ;) [Czytaj dalej →]

29 sty 2010   Komentarze (1)

Majkowy Tydzień Filmowy: Grajmy Panu…

…na dzidziu. :) [Czytaj dalej →]

28 sty 2010   Komentarze (7)

Majkowy Tydzień Filmowy: Jeździk

Niestety, nie mogę obiecać, że prezentowane filmy będą ciekawe albo w ogóle miały jakikolwiek sens. :) O jakiejś konkretnej kolejności też raczej zapomnijcie.

Na początek – krótki film o jeździkowaniu. W rolach głównych – Babcia Krysia, jeździk i ja. :] [Czytaj dalej →]

27 sty 2010   Komentarze (1)

Raport #11

Przepraszam za opóźnienie! :( Ten miesiąc obfitował w wydarzenia, nawet już nie wypada mi zwalać wszystkiego na Rodziców, bo sama też była zalatana (chociaż na czworakach)!

Przede wszystkim – Boże Narodzenie! :) Jak fajnie było, mogliście przeczytać w poprzednim wpisie.

Choinkowo. :)

Choinkowo. :)

W ramach prezentów dostałam chodzik. Tak, wiem, mogłabym już zacząć chodzić, żaluzju paniał…

Pomoce naukowe.

Pomoce naukowe.

Niestety – póki co, na froncie chodzalniczym bez zmian. Znaczy, robię już sama jakieś pojedyncze kroczki, ale wszyscy wiemy, że to nie to.

Na chodzenie bez trzymanki jeszcze przyjdzie czas.

Na chodzenie bez trzymanki jeszcze przyjdzie czas.

Poczyniłam za to ogromne postępy w materii wspinaczki. :] Bardzo pomocne były schody w Zielonej Górce, na których mogłam swobodnie ćwiczyć technikę i kondycję. :)

W-schodząca gwiazda :)

W-schodząca gwiazda :)

Kolejna figura gimnastyki dzidziowej:

Fikoł fotelowy odwrotny

Fikoł fotelowy odwrotny

Ponieważ coś mi wyskoczyło na jęzorze, Rodzice przetestowali gencjanę. Fajna jest gencjana, tylko się nie spiera. :) Rodzice mówią, że nie dostanę już gencjany. :(

Sinozęba (Bluetooth)

Sinozęba (Bluetooth)

Rodzice mi się cofają w rozwoju. Żebyście zobaczyli, jakie miny strzelają przy jedzeniu… :O

Tata, ale ja umiem jeść, tylko nie chcę...

Tata, ale ja umiem jeść, tylko nie chcę...

Nie powiem, mi też się zdarza. Nowa mina, zwana Przymarszczem Ostatecznej Odmowy:

Meh!

Meh!

Nie wiem, czy zauważyliście, ale upał zelżał. ;) Dopóki oznaczało to przede wszystkim śnieżek, nie było jeszcze źle – Dziadkowie i Rodzice przeciągali wózek przez zaspy i całkiem fajnie się spacerowało. Niestety, w związku z ostatnimi mrozami mam szlaban na spacery – do odwołania. :(

Zima!

Zima!

A, i miałam urodzinki! :D Mam już rok! :] I ten blog też ma rok… Chętnie przeczytam Wasze uwagi – co można poprawić, coś dodać, coś ująć?

Urodzinki!

Urodzinki!

Spieszę donieść, że Babcia Krysia twardo studiuje. :) Strasznie lubię te jej studia, bo dzięki temu często przyjeżdża i bawi się ze mną, i nie męczy się przy tym tak szybko jak Rodzice. :]

Z Babcią - studentką :)

Z Babcią - studentką :)

Mam też nową nianię! :) A właściwie – niania. :] Nianiem został wujek Mus. :)

Z nianiem - Musem. :)

Z nianiem - Musem. :)

Poza realizowaniem się jako niań, wujek Mus jest też rewelacyjnym specem od logistyki i akurat szuka pracy. Więc jeśli szukacie rewelacyjnego speca od logistyki, któren żadnej pracy się nie boi, to śmiało piszcie! :)

...franko loco towar jest Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga!

...franko loco towar jest Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga!

Wujek Mus jest studnią pomysłów, jeśli chodzi o zabawy! :)

A kiedy ja będę mogła zaagraaać? :(

A kiedy ja będę mogła zaagraaać? :(

W ramach Gwiazdki, urodzin moich i bloga – ogłaszam Majkowy Tydzień Filmowy! Od jutra codziennie film z majkowych archiwów! :) Zapraszam!

26 sty 2010   Komentarze (4)

Dzień Dziadka!

Wszystkiego najlepszego, drogi Pradziadku i drodzy Dziadkowie! :) Życzę dużo zdrowia i dużo siły (również do ganiania ze mną ;).

22 sty 2010   Komentarze (0)

Dzień Babci!

Wszystkiego, co najlepsze, dla moich Babci i Prababci! Dziękuję Wam za wszystko i proszę o jeszcze! :)

Przepraszam, że tak późno, ale po prostu nie radzę sobie już z Rodzicami. No nieużyci są totalnie. :/

22 sty 2010   Komentarze (3)

*!

…czyli “Gwiazdka”! :)

To była moja pierwsza Gwiazdka i strasznie mi się podobało! :)

Najpierw jechaliśmy do Zielonej Górki – było całkiem fajnie, bo wreszcie mogłam sobie oglądać świat z fotelika, a potem poszłam spać, a jak się obudziłam, to już była Zielona Górka.

A na miejscu była już Prababcia Zdzisia, Babcie – Krysia i Zosia (kolejność alfabetyczna!) oraz Dziadek Jurek! I wreszcie mogłam się bawić z nimi wszystkimi! A później jeszcze dostałam prezenty, strasznie fajne! Mało tego – one prezenty były w tekturowych pudełkach, które można było jeść, kiedy nikt nie patrzył! Bardzo lubię święta! :D

A po świętach też było strasznie fajnie! Chodziłam na spacerki do lasu, śnieżek skrzypiał, Tata skrzypiał… A w domu mogłam się cały czas bawić, a jak mi się znudziło, to zawsze mogłam pójść do Dziadków i oni cały czas chcieli się ze mną bawić! :) A jeszcze wpadali do nas Ciocia Danusia z Wuuuujem Piotruuuusiem! (To Wuj bardzo słusznych rozmiarów.) A potem byłam na imprezie, gdzie było mnóstwo Cioć i wszystkie chciały się ze mną bawić, i nawet dały się nakarmić chrupkami! :)

Bardzo było fajnie, i dziękuję wszystkim za wspólną zabawę! :]

A Rodzice to ciency są jak dzidziowe zupki – paręnaście godzin zechce się człowiek pobawić i już jęczą, że zmęczeni, że spać, że cośtam. :/

I jeszcze kilka zdjęć:

Raz jeszcze dziękuję! (Rodzice też dziękują!)

19 sty 2010   Komentarze (1)

Urodzinki!

Na wstępie tylko chciałam przeprosić, że po Świętach nic nie napisałam. Rodzice mi się znowu zalatali, a do tego przez ostatni tydzień Tata był chory i zamiast pisać na moim blogu, to kichał, prychał i leżał odłogiem! I jak on strasznie kichał!!! :O

Tak wygląda roczny dzidź! Starość - nie radość!

Tak wygląda roczny dzidź! Starość - nie radość!

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia! :) Ja nie wiedziałam, że to tak fajnie, ale to były moje pierwsze urodzinki, i nawet dlatego tak się nazywają – pierwsze urodzinki. :]

Z Babciami.

Z Babciami.

Do ostatniej chwili nie wiadomo było, w jakiej formie się odbędą, bo wspomniany już Tata nie bardzo nadawał się do użytku. Na szczęście Babcia Krysia, jako studentka, pomieszkuje u nas na stancji, zaś Babcię Zosię i Pana Zbyszka udało się namówić, żeby zostali na chwilkę (Tata obiecał kichać i prychać powściągliwiej).

Z Szanownymi Gośćmi.

Z Szanownymi Gośćmi.

Strasznie fajnie jest mieć urodzinki! :D Najpierw Tata powiesił balony, i mogłam nawet się nimi pobawić.

Baloniki!

Baloniki!

Potem było wróżenie, z którego nic nie zrozumiałam, ale ponoć zostanę muzykiem dla pieniędzy. :] A potem był tort! I jeszcze jedno ciasto z galaretką! Strasznie trudno je się galaretkę! :/

...mniej alkoholu. ;)

...mniej alkoholu. ;)

A jeszcze świeczka była! Niestety, nikt mi wcześniej nie powiedział, jak właściwie się dmucha, a jak chciałam sobie poradzić inaczej (ma się tę ślinę), to Mama mi świeczkę zdmuchnęła! :( (A jeszcze Tata mi kazał napisać – “mniej alkoholu” to stąd. ;)

Mama, to trzeba palcyma!

Mama, to trzeba palcyma!

I prezenty fajne dostałam! :)

Testuję jeden z prezentów. :)

Testuję jeden z prezentów. :)

I w ogóle – strasznie mi się podobało! :) Bardzo dziękuję za przybycie Gościom, i Mamie też dziękuję za pyszne ciasta, Tacie też wypada podziękować, chociaż awansem – odgraża się, że pomoże mi napisać jeszcze o Świętach w Zielonej Górce i Raport zaległy, i że prezenty dla Czytelników pomoże mi jakieś naszykować! :) A póki co – film z urodzinek: [Czytaj dalej →]

17 sty 2010   Komentarze (3)