Losowy obrazek... odśwież, a zobaczysz inny!

Kopań – w kratkę

Wycieczka do Swołowa, (samozwańczej) stolicy Krainy W Kratkę. :)

Mój stary Star, ze Starachowic wóz! Na rękach smar, a w kerownicy luz!

Mój stary Star, ze Starachowic wóz! Na rękach smar, a w kerownicy luz!

Kraina W Kratkę z kolei to kraina, w której budowano domki w kratkę (“szachulcowe”! mi tu Tata krzyczy).

Zwiedzamy! :)

Zwiedzamy! :)

Swołowo jest niewielkie, ale prześliczne! I ma plac zabaw w samym środku! :)

Wichry wieją w Swołowie okrutne! :)

Wichry wieją w Swołowie okrutne! :)

Ale najfajniejsza jest Muzealna Zagroda Albrechta!

A jezioro damy tutaj. I taka jest moja koncepcja.

A jezioro damy tutaj. I taka jest moja koncepcja.

Jest strasznie wielka, mnóstwo w niej fajnych zakamarków i pokoików, a na końcu jest specjalny pokoik, w którym można rysować, pobawić się małą zagrodą szachulcową, albo pobujać na antycznym bujadle! :]

Buj antyczny!

Buj antyczny!

Jeśli jesteś małym Śmidziem i akurat bawisz nad polskim morzem, koniecznie wpadnij do Swołowa! :)

6 paź 2011   Komentarze (2)

Kopań – wycieczkowo

Czasami nie cel jest ważny, ale droga do niego. Tak też było w przypadku tej wycieczki, której celem był jakiś kesz na końcu świata (nieważny), za to droga dostarczyła mnóstwo ciekawych wrażeń! :) Drugim, nieco ważniejszym celem było przetestowanie na długim dystansie mojego nosidła. Okazało się na przykład, że nie tylko sposób zakładania nosidła jest ważny, ale i miejsce:

Kiepską sobie znaleźliśmy kryjówkę...

Kiepską sobie znaleźliśmy kryjówkę...

A celem tego zdjęcia nie był śmietnik, tylko drogowskaz na plażę. :)

Copań-cabana :)

Copań-cabana :)

Tutaj ewidentnie celem jest droga. :]

W drodze

W drodze

Droga oferowała rozmaite atrakcje…

Piękny okaz kwiatka!

Piękny okaz kwiatka!

Poziomki!

Poziomki!

Pyszne są poziomki, tylko tempo spada... ;)

Pyszne są poziomki, tylko tempo spada... ;)

Szukanie kesza...

Szukanie kesza...

Nosidło również zdało egzamin! :)

Teraz można drzemać na Tacie w pionie. :)

Teraz można drzemać na Tacie w pionie. :)

28 wrz 2011   Komentarze (1)

Kopań – wieczór z flądrą

Pewnego dnia nasz gospodarz zaprosił nas na flądrę z grilla. Pyszna była ta flądra, powiadam Wam! A potem jeszcze dostałam zadanie bojowe i sama (!) upiekłam nam kiełbaski!

A potem siedzieliśmy sobie jeszcze przy ognisku… :)

26 wrz 2011   Komentarze (1)

Kopań – Objects In Space

Zabawa w chlapanie i rzucanie zabawkami w plażowym baseniku! :)

Kolejne zdjęcia z wakacji niebawem, a następne lato już za 9 miesięcy! ;)

23 wrz 2011   Komentarze (0)

Kopań – plażowiutko, cz. 2

Choć ciężko w to uwierzyć, tego lata było również ciepło! ;) Oto przegląd klasycznych zdjęć plażowych:

W następnym odcinku wciąż jeszcze będzie lato! :)

21 wrz 2011   Komentarze (1)

Kopań – plażowiutko

Początkowo pogoda była umiarkowanie plażowa – na plaży dawało się wytrzymać tylko w zimowej kurtce, zaś kąpiel w Bałtyku groziła odmrożeniami. ;) Takie drobiazgi nie były jednak w stanie powstrzymać mnie przed zabawą w piaseczku! :] Jak widać, z czasem robiło się cieplej, i cieplej…

Cieplejszy ciąg dalszy nastąpi. :)

30 sie 2011   Komentarze (1)

Kopań!

Tegoroczny wywczas nad morzem wypadł nam w miejscowości Kopań, u Pani Joasi. Bardzo fajnie tam było, chociaż pogoda miejscami nie rozpieszczała. ;) Ale za to u Pani Joasi było mnóstwo cudnych kotów do głaskania! W tym bardzo małe, dopiero co wyklute koty! I psy też były do głaskania, i inne stworzenie. :)

Zdjęć wyszło mnóstwo, więc żeby na dłużej starczyło ;) – będą publikowane tematycznymi seriami. Na początek – życie podwórkowe. :]

29 sie 2011   Komentarze (1)

Śmidź!

śmidź a. śmidziol w narzeczu Rodziców śmiejący się dzidź (ob.). Występują ś. powszechnie, osobliwie śmiejąc się bez szczególnego powodu, jak głupi do sera. Śmiech ś. bywa zaraźliwy, lekarstwo ani szczepionka nie są znane.

Effenberg i Talbot, Encyclopaedia Maxima Mundi, tom XV

:)

:)

26 sie 2011   Komentarze (1)

Urodziny Prababci Zdzisi!

Na początku czerwca wybraliśmy się do Poznania na urodziny Prababci Zdzisi! :) Jechała z nami Babcia Zosia, na miejscu była Babcia Krysia i Dziadek Jurek, i właściwie komplet Wujków i Cioć krwi od strony Mamy. :)

Na urodzinach początkowo siedzieliśmy za stołem i nie wolno było rozrabiać.

Szpanuję umiejętnościami przystołowymi :)

Szpanuję umiejętnościami przystołowymi :)

Wszyscy strasznie się dziwili, że umiem już sama jeść łyżką i widelcem i pić z kubka!

Cztery pokolenia w perspektywie, trzy z nich coś piją. :)

Cztery pokolenia w perspektywie, trzy z nich coś piją. :)

No więc umiem, tylko zazwyczaj mi się nie chce. :)

Na urodzinach było bardzo fajnie, ale jednak największą atrakcją była możliwość swobodnego rozrabiania na korytarzu. :] W ramach rozrabiania udało mi się nawet zgubić! Znaczy, nie zgubiłam się całkiem sama, bo pewnie już nie pisałabym tych słów, a z Babcią Krysią się gubiłam. Nie zmienia to faktu, że zgubiłyśmy się we dwie i Rodzice nas szukali. :)

Z Babcią Krysią!

Z Babcią Krysią!

Impreza odbywała się w ośrodku nad Maltą. Dostaliśmy swój własny domek, który był bardzo fajny. Niefajne było to, że prowadziła do niego asfaltowa dróżka, która wykazywała właściwości silnie przyciągające do moich gołych kolanek. Ale mimo strat własnych dzielnie uczestniczyłam w przyjęciu razem z wieloma, wieloma innymi gośćmi. Naprawdę dużo ludzi przyjechało na te urodziny! I prawie każdy z nich to moja rodzina. Ogromną mamy rodzinę… Ale tylko ja miałam wisiorek z napisem “Prawnuczka Jubilatki”.

Jubilatka z gośćmi

Jubilatka z gośćmi

Kochana Prababuniu!

Dziękuję Ci bardzo za takie fajne urodziny! Życzę Ci jeszcze wielu lat zdrowia, żebym mogła kiedyś osobiście złożyć Ci takie najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. I może za pięć, a już najpóźniej za dziesięć lat, żebyś zorganizowała kolejne takie przyjęcie, jak ten wujek, o którym nam opowiadałaś. Przyjadę na pewno!

25 sie 2011   Komentarze (0)

Fach w łapach! :)

Dowód zdjęciowy na to, że prezent dla Prababci Zdzisi zrobiłam tymi ręcami! :) (Szczegóły odnośnie okoliczności prezentu w następnym wpisie…)

Łapy! :)

Łapy! :)

24 sie 2011   Komentarze (0)