Radziejowa
Pierwszy szczyt z listy najwybitniejszych szczytów Polski zdobyty – Radziejowa w Beskidzie Sądeckim. Po co właściwie – szczegóły w tym wpisie. :)
Jeśli chodzi o samo zdobycie – umówmy się, że nie była to najmądrzejsza rzecz, jaką w życiu zrobiłem. :] Całość miała miejsce na firmowym wyjeździe integracyjnym. Zamiast nawalić się jak działo i w sobotni poranek trzeźwieć dostojnie, pognałem w góry. Sam. Większość trasy prowadziła dolinami i żlebami, przez całą wycieczkę telefon mój nie miał zasięgu i gdyby jakaś żmijka czy zwichnięta nóżka, byłoby nieciekawie. Po drugie, musiałem wrócić na konkretną godzinę do Rytra, w efekcie trasę, która według map i znaków zajmuje 8 godzin, zrobiłem w 5, wyszedł marszobieg taki. Na mojej dalszej kondycji na wyjeździe odbiło się to raczej dramatycznie. :)
Sama trasa – rewelacja. Spokój, cisza, piękne góry. Przez całe wyjście spotkałem trzy osoby – drwala i parkę wymiataczy, kiedy już schodziłem. Na szczycie trafiłem na jedną, jedyną tego dnia chmurkę, więc ze zdjęć zasadniczo nici. :] Przy okazji wpadł też jubileuszowy (pięćdziesiąty) keszyk. :)
Całość wypadła bardzo fajnie, pozostaje tylko wyleczyć rany tarte i czaić się na kolejną okazję. :]





Maj 16th, 2010 at 21:21
A jakies fotki sa ? :)
Maj 17th, 2010 at 09:22
Są, ale mało ładne, więc nie umieszczałem.