Getting Things Done VS Raptowny Chęci Brak

Marzec 8th, 2009

Ci, co znają mnie bliżej, wiedzą, że mam niejakie problemy z mobilizacją. Dla tych, co mnie nie znają – gdyby Prokrastynacja była chorobą, to miałbym pierwszą grupę inwalidzką. :) Czy to kwestia perfekcjonizmu, czy raczej najzwyklejszego lenistwa – faktem pozostaje, że mam straszne problemy z wzięciem się za robotę (jakąkolwiek). I fakt ten przeszkadza mi dość mocno i mąci spokój mego snu. :] Przeczytaj resztę tego wpisu »

Wyświetlacz: Palm m515 + PalmOrb + LCD Smartie

Marzec 1st, 2009

Zaczęło się od tego, że potrzebowałem czegoś, co pokazywało by bieżący poziom głośności dźwięku w systemie. Jak każdemu szanującemu się geekowi, tak i mi w szufladzie kurzył się stary Palm. Z połączenia potrzeby i zawartości szuflady powstał taki oto wyświetlacz:

Wyświetlacz

Wyświetlacz

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Planowana awaria

Luty 20th, 2009

Na dzień 21 lutego, czyli jutro, sobotę, planuję wyłączenie serwera emhyr, tym samym strona BBBB Inc., blog Mai i ten blog będą niedostępne. Niedostępna również będzie poczta w domenie b4.net.pl i wszystkie usługi. Przerwa planowana jest na całą sobotę, w niedzielę wszystko powinno już działać.

Planowane prace:

  • relokacja serwera i sprzętu sieciowego z graciarni do szafy w dużym pokoju. :]
  • reinstalacja systemu, przejście z Debiana 3.1 na 5.0 (chyba nie muszę tłumaczyć, czemu nie zdecydowałem się na dist-upgrade ;) .

Życzcie mi, kurna, szczęścia, bo będę go potrzebował. :]

Do zrobienia przed śmiercią :)

Luty 14th, 2009

Zapomniałem chyba we wstępie – na tym blogu nie będę pisał tylko o tym, co zrobiłem. Mam zamiar pisać również o tym, co chcę zrobić. Liczę głównie na efekt mobilizujący,  wynikający z dopingu czytelników i samego faktu, że zamiar został publicznie ogłoszony. :)

Bardzo lubię podróżować, poznawać nowe miejsca, oglądać świat. Problemem jest właśnie mobilizacja – zazwyczaj do każdej wyprawy, bliższej czy dalszej, podchodzę jak pies do jeża, a planowanie ciągnie się latami. Często też nie mam pomysłu, gdzie i po co właściwie by się wyprawić. W takich sytuacjach doskonałe są wszelkie Korony, czyli listy czegoś wyróżniającego się do zdobycia.

W Szkocji mają fajnie, bo mają Munros – listę szczytów przekraczających 3000 stóp, obwarowanych dodatkowymi warunkami. Lista liczy sobie gdzieś pod 300 sztuk, więc jest co łazić, no i do tego zwiedza się Szkocję – jak dla mnie, najwspanialszy kraj świata. :] (O polskim podejściu, nomen omen, do Munros, można poczytać na bardzo fajnym blogu – 3000 stóp).

Polacy nie gęsi, więc mamy swoją Koronę Gór Polski (link poprawiony) – listę najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich Polski, z dodatkowym zastrzeżeniem – na każdy ze szczytów prowadzi znakowany szlak turystyczny.

Są też listy nieco mniej ambitne, co nie znaczy, że mniej fajne – jak chociażby geocachingowa Korona Trójmiasta, którą zdobyć kiedyś zamierzam, albo wymyślona niechcący przeze mnie Korona Hiszpańskich Dziewczyn, której zdobyć raczej nie będę miał okazji, ale chętnie uhonoruję zdobywców (szczegóły w komentarzu do tego wpisu).

Najbardziej dla mnie pociągająca z list górskich jest lista najwybitniejszych szczytów Polski, przy czym mianem “wybitności” określa się tu Minimalną Deniwelację Względną. (W dużym skrócie – MDW to wysokość bezwzględna od przełęczy dzielącej szczyt od najbliższego wyższego szczytu, w praktyce góry “wybitne” to zazwyczaj ten najbardziej “wystające” z otoczenia, nie koniecznie najwyższe). Miłą cechą tej listy jest też to, że niewiele w niej szczytów w Tatrach – górach, do których osoby z moją kondycją i tuszą raczej nie powinny się zbliżać. :) Póki co, dwa z czterech szczytów w Tatrach są turystycznie niedostępne, ale zanim przełażę resztę z listy, może otworzą. Tak, zamierzam zdobyć wszystkie szczyty z listy, o ile oczywiście życia mi starczy. :] Żeby nie było za łatwo, zaczynam od teraz, więc szczyty zdobyte przed powzięciem postanowienia się nie liczą (aż dwa, Śnieżka i Trzy Korony).

Do zobaczenia na szlaku. :)

Charging box

Luty 8th, 2009

…jakbym nie kombinował, po polsku wychodzi mi “pudło ładujące” czy inne “pudło naładowcze”, no słowem – Wirujący Seks. :] (Może być jeszcze z komiksów Szarloty Pawel “ładełko”, czyli “pudełko ładujące”, ale ostatkiem sił się powstrzymałem. ;) A chodzi o skrzyżowanie listwy zasilającej z organizerem na kable, czyli po naszemu – charging box. :]

charging box

charging box

Założenia były proste – każda z ładowarek może być włączana niezależnie, całość ma w miarę przyzwoicie wyglądać. Inspiracją były projekty znalezione w internecie (np. ten, ten i ten).

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Tytułem wstępu

Luty 8th, 2009

…bo wstęp jakiś musi być.

Po co ten blog? Ten blog jest głównie dla mnie i dla mojej galopującej sklerozy. Robię różne rzeczy. Ten blog jest po to, żebym w razie co mógł sobie przypomnieć, jak je zrobiłem. Pomyślałem, że przy okazji podzielę się nimi ze światem, może komuś się przyda.

Czego się można spodziewać? Co jakiś czas – opisów, jak coś powstało. Powstały i będą powstawać różne rzeczy – od użytkowych rzeczy do domu, przez rzeczy nieużytkowe, aż po dłubanie w linuksie. Pojawiać się będą również informacje o co ciekawszych wpisach na pozostałych dwóch blogach, które (współ)tworzę – Ziemiodłubing Blog Polska i Maja nadaje. W roli zapchajdziur wystąpią wpisy o wycieczkach, wyprawach i rowerowych wypadach, może jakieś zdjęcia.

Czego nie będzie? Nie będzie relacji z codziennych zmagań z rzeczywistością i innych strumieni świadomości. Moich przemyśleń na tematy rozmaite również nie będzie (gdyż przemyśleń nie posiadam albo są one takie jak innych).

Do przeczytania zatem! :)


Social Slider