Google Reader z powiadomieniami
wtorek, Kwiecień 21st, 2009Do niedawna kanały RSS śledziłem dwutorowo – w domu FeedReader, w pracy Feed on Feeds. FeedReader, bo był ładny i kolorowy, wyświetlał fajnie powiadomienia o nowych pozycjach, ogólnie był śliczny i cukierkowy, co pasowało mi do ogólnej koncepcji domowego komputera windowsowego. :) FoF, bo w pracy był odporny na Problem Faszystowskiego Proxy, poza tym docelowo miał służyć i w pracy, i w domu.
Takie rozwiązanie nie sprawdziło się z kilku względów. Po pierwsze FoF, oparty na lekko starożytnym MagpieRSS, nie lubił się z częścią formatów RSS. Po drugie, i najważniejsze – korzystanie z dwóch czytników RSS powodowało, że miałem dwa różne “stany przeczytania”, a co gorsze – dwie różne listy kanałów RSS. Powodowało to nieprzyjemne sytuacje, w rodzaju kilkutygodniowych zaległości w czytelnictwie gazet w domu czy webowych komiksów w pracy. :) Tak dalej być nie mogło.
Jedynym sensownym wyjściem wydało się przejście na Google Readera. W odróżnieniu od FoF nie ma problemów z rozmaitymi formatami feedów RSS, no i to Google, więc czemu się nie przyłączyć do dominacji nad światem. :) Jedynym problemem był brak powiadomień w o nowych wiadomościach.
W przypadku Firefoxa sprawa jest prosta – jak do niemal wszystkiego, tak i do tego jest plugin. Plugin nazywa się Google Reader Watcher, zaś do osiągnięcia pełni fajności trzeba mu zaznaczyć opcję “W podpowiedzi sortuj kanały wg etykiet”. Działa cudnie, ale niestety tylko w Firefoxie, w sensie – w status barze przeglądarki. A co z trayem?
Szybki gugiel przynosi odpowiedź – jest mała aplikacja, Google Reader Notifier, która robi tylko jedną rzecz – sprawdza, czy są nowe wiadomości w Google Readerze i wyświetla ładną ikonkę w trayu. :] Aplikacja, jak się okazało, ma też jedną wadę – nie działa. :) Znaczy, działa, ale miewa problemy z autentykacją, u mnie praktycznie nie działała wcale. Kolejny gugiel, już nieco wolniejszy, pozwolił znaleźć poprawioną wersję (oryginalną autor porzucił) – można ją znaleźć tutaj. Ta ma poprawione okno ustawień autentykacji i działa zgodnie z oczekiwaniami.
Takie dwustopniowe powiadamianie o nowych wiadomościach może nie jest szczególnie eleganckie, ale sprawdza się wyśmienicie – o tym, że coś nowego w ogóle się pojawiło, informuje ikonka w trayu, a co konkretnie nowego, można dowiedzieć się najeżdżając na ikonkę w status barze Firefoxa. Na tej podstawie można podjąć decyzję o kliknięciu w ikonkę i otwarciu Google Readera. :) Całość wygląda tak:







