<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog bebowy &#187; meh</title>
	<atom:link href="http://b4.net.pl/bebe/category/meh/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://b4.net.pl/bebe</link>
	<description>meh.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 May 2010 22:15:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak szukać pracy? CV, GoldenLine, LinkedIn.</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 12:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[Tak się miło złożyło, że ostatnio szukam. :) Poprzednia firma była na tyle kochana, że zafundowała mi warsztaty z szukania pracy, zorganizowane przez agencję rekrutacyjną. Poniżej wiedza tamże zdobyta, plus kilka doświadczeń własnych.
CV
Pisząc CV pamiętać należy o jednej rzeczy &#8211; kto je przeczyta. A konkretnie, kto je przeczyta jako pierwszy, i kto zadecyduje o tym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się miło złożyło, że ostatnio szukam. :) Poprzednia firma była na tyle kochana, że zafundowała mi warsztaty z szukania pracy, zorganizowane przez agencję rekrutacyjną. Poniżej wiedza tamże zdobyta, plus kilka doświadczeń własnych.</p>
<h2>CV</h2>
<p>Pisząc CV pamiętać należy o jednej rzeczy &#8211; kto je przeczyta. A konkretnie, kto je przeczyta jako pierwszy, i kto zadecyduje o tym, czy wstępnie spełniamy kwalifikacje. Osobą tą będzie przysłowiowa Pani Kasia Z Kadr. Nie przemęczajmy Pani Kasi. :) Pani Kasia Z Kadr nie ma (zazwyczaj) bladego pojęcia o branży innej niż kadry, co poniekąd ma sens. To, co robi, to porównywanie wymagań (spisanych przez kogoś innego) z tym, co nadeślemy w CV. Wymagać od Pani Kasi, żeby wiedziała, że np. &#8220;administracja i konfiguracja systemu Nagios&#8221; zawiera w sobie umiejętność &#8220;konfiguracja systemów monitoringu&#8221; &#8211; to zwyczajnie za wiele. Dlatego też dobrym pomysłem jest<strong> przepisanie naszych umiejętności tak, żeby żywcem przypominały te z wymagań</strong> (o ile oczywiście je posiadamy :). Wtedy Pani Kasia bez wysiłku podkreśli je ołóweczkiem i przekaże CV do oceny wyżej. :]</p>
<p>Ostatnią modą jest podkreślanie boldem tych elementów CV (umiejętności, doświadczenia, szkoleń), które pasują do wymagań określonych w ogłoszeniu. Dziwnie to wygląda, ale ponoć tak się teraz robi.</p>
<p>Kolejne ułatwienie dla Pani Kasi, choć nie tylko<strong> &#8211; unikamy zdań wielokrotnie złożonych i innych tasiemców.</strong> Dotyczy to zwłaszcza zakresu obowiązków u poprzednich pracodawców, bo w nich najłatwiej pójść na żywioł. :) Należy wziąć pod uwagę, że zazwyczaj nasze CV nie jest jednym, jedynym, które czyta osoba oceniająca. Po przeczytaniu kilkudziesięciu ostatnią rzeczą, na jaką ma ochotę, jest próbowanie objęcia rozumem zdania na trzy linijki. Tasiemcowate obowiązki rozbijamy na kilka mniejszych, np:</p>
<ul>
<li>przygotowywanie środowiska dla stron kampanii medialnych, współpraca z klientem wewnętrznym oraz firmami zewnętrznymi przy projektowaniu i wdrażaniu kampanii, wsparcie administratorskie startu kampanii</li>
</ul>
<p>zamieniamy na</p>
<ul>
<li>ścisła współpraca z działem marketingu w zakresie prowadzonych kampanii, realizacja zadań ad-hoc</li>
<li>współpraca  z firmami zewnętrznymi przy diagnostyce i usuwaniu błędów</li>
</ul>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Staramy się uniknąć technicznego mambo-dżambo, skłaniając się raczej ku gładko brzmiącym ogólnikom, zrozumiałym dla szerszej publiczności. Nazwy konkretnych produktów/technologii wymieniamy, jeśli padają one w ogłoszeniu. Poza tym unikamy wyliczanki, no chyba, że to faktycznie coś bardzo fajnego i pochwalić się warto. Ogólnie, należy stosować się do rady propagowanej przez kapitana Karola Olgierda Borchardta &#8211; <em>&#8220;pisać należy tak, żeby było ładnie&#8221;</em>. ;)</p>
<h2>List motywacyjny</h2>
<p>Według pani z agencji rekrutacyjnej, <strong>w 90% przypadków listów motywacyjnych w ogóle się nie czyta!</strong> Niestety, wymaganie listu motywacyjnego wciąż wpisywane jest z rozpędu, z przyzwyczajenia, albo z bliżej nieustalonych przyczyn. Skoro list jest wymagany, to wypada go napisać. Jednak wystarczy, że będzie poprawny. Tracić czasu na cyzelowanie czegoś, czego najprawdopodobniej nikt nie przeczyta &#8211; nie warto. Wysyłając CV do agencji rekrutacyjnej w celu umieszczenia go w bazie (nie w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie), list motywacyjny w ogóle pomijamy. Wystarczy w treści maila napisać, czego mniej więcej się szuka.</p>
<h2>Gdzie szukać pracy</h2>
<p>To pytanie zapewne zadał sobie każdy, kto odruchowo kupił poniedziałkową Wyborczą. ;) Generalnie &#8211; ogłoszenia w prasie praktycznie przestały istnieć, przynajmniej powyżej poziomu klejenia pudełek. Wszystko trafiło do internetu, do portali ogłoszeniowych w rodzaju pracuj.pl, jobpilot.pl itp. Czy szukać tam pracy? No właśnie &#8211; niekoniecznie. Według jakiejś radosnej statystyki, od 10 do 30% &#8220;znalezień&#8221; pracy odbywa się dzięki odpowiedzi na ogłoszenia, agencjom rekrutacyjnym czy bazom danych kandydatów. <strong>Od 50% do 80% szukających znajduje pracę dzięki siatce kontaktów osobistych oraz przez aktywne poszukiwanie w wybranych firmach!</strong> Czyli &#8211; koncentrujemy się na rozpuszczaniu wici wśród znajomych, tworzymy profile na portalach społecznościowych, wysyłamy aplikacje do firm, w których sami chcielibyśmy pracować. Czesanie miliarda ogłoszeń w internecie zostawiamy sobie na później, jak starczy czasu. <strong>Agencje rekrutacyjne szukając kandydatów zaczynają od przeszukiwania portali dla profesjonalistów!</strong></p>
<h2>LinkedIn</h2>
<p>Międzynarodowy portal zrzeszający społeczność profesjonalistów różnej maści. Ponieważ międzynarodowy, profil wypada sporządzić w langłidżu. Najważniejsza sprawa to świadomość, jak działa wyszukiwanie na LinkedIn &#8211; <strong>wyniki wyszukiwania sortowane są po ilości &#8220;linków&#8221; od wyszukującego &#8211; im bliżej, tym wyżej!</strong> Czyli &#8211; im większą mamy siatkę kontaktów, tym większa szansa, że nasz profil pojawi się w wynikach wyszukiwania u poszukującego. Działa to tym fajniej, że świat jest mały, i zazwyczaj w jednej branży ludzi sobie nieznanych dzieli niewielka &#8220;odległość społeczna&#8221;. Żeby jednak szczęściu dopomóc, warto trochę oszukać &#8211; osobą, która ma bardzo dużo kontaktów, zazwyczaj z osobami, które szukają pracowników, jest&#8230; konsultant agencji rekrutacyjnej. :) Dlatego też na spotkaniu w agencji albo nawet wysyłając aplikację warto poprosić o dodanie do &#8220;znajomych&#8221;. A, i pamiętamy, by włączyć sobie otrzymywanie ofert pracy (Account &amp; Settings -&gt; Email Notifications -&gt; Contact Settings).</p>
<h2>GoldenLine</h2>
<p>A to z kolei polski portal dla profesjonalistów. Tutaj wyszukiwanie działa topornie, w szczególności &#8211; długość łańcuszka znajomych znajomych nie wpływa na wynik bądź wysokość na liście. Nie zmienia to faktu, że sieć kontaktów budować warto, bo a nuż &#8211; widelec ktoś ze znajomych będzie szukał. Ponieważ GoldenLine nie ma mechanizmu oznaczania, że szukamy pracy, społeczność poradziła sobie w następujący sposób: <strong>w polu &#8220;Twój profesjonalny opis&#8221; dodajemy sobie &#8220;szukam pracy&#8221;</strong>. Po pierwsze &#8211; w polu tym najlepiej określić (zwięźle!) swój &#8220;cel zawodowy&#8221;, najlepiej słowami, jakimi może posługiwać się pracownik agencji rekrutacyjnej. Czyli lepiej wpisać np. &#8220;linux administrator&#8221;, mimo że to koślawie brzmi, bo &#8220;system administrator&#8221; zawiera się w poprzednim, i raczej nikt nie będzie tego szukał; &#8220;sysadmin&#8221; to o sobie możemy mówić z kolegami przy piwie. :] Po drugie &#8211; nie wpisujemy samego &#8220;SZUKAM PRACY!!!1!&#8221;! Wygląda to na skrajną desperację :) , poza tym na pierwszy rzut oka (w wynikach wyszukiwania) nie widać, jakiej właściwie pracy szukamy.</p>
<p>A, ze śmiesznych rzeczy &#8211; jakże znienawidzony przeze mnie Facebook jest świetnym źródłem kontaktów do poszukiwania na LinkedIn i GoldenLine. :)</p>
<h2>Disclaimer</h2>
<p>Powyższy wpis przedstawia stan mojej wiedzy teoretycznej, nie popartej praktyką (pracy jeszcze nie znalazłem :). Nie ponoszę odpowiedzialności za znalezienie/nie znalezienie pracy w skutek zastosowania się do powyższych wskazówek. :] Dla podglądaczy &#8211; moje profile ;) <a href="http://www.linkedin.com/in/bartoszbrzezinski"><img src="http://b4.net.pl/test/btn_liprofile_blue_80x15.gif" border="0" alt="View Bartosz Brzeziński's profile on LinkedIn" /></a> <a href="http://www.goldenline.pl/bartek-brzezinski" target="_blank"> <img src="http://www.goldenline.pl/img/signature/signature.gif" border="0" alt="Zobacz mnie na GoldenLine" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/jak-szukac-pracy-cv-goldenline-linkedin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BlogDay!</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/blogday/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/blogday/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 15:28:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=242</guid>
		<description><![CDATA[Idea jest prosta, szczegóły &#8211; tutaj. Generalnie chodzi o to, żeby polecić 5 innych blogów o tematyce odmiennej od własnego. A wszystko to w celu poszerzenia horyzontów. No to poszerzajcie! :)

3000 stóp &#8211; blog prowadzony przez Polkę, traktujący o łażeniu po szkockich górach. O takim prawdziwym łażeniu, a nie spacerze na Ben Nevisa. :] Świetnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Idea jest prosta, szczegóły &#8211; <a href="http://www.blogday.org/pl.htm" target="_blank">tutaj</a>. Generalnie chodzi o to, żeby polecić 5 innych blogów o tematyce odmiennej od własnego. A wszystko to w celu poszerzenia horyzontów. No to poszerzajcie! :)</p>
<ol>
<li><a href="http://3000.blox.pl/html" target="_blank">3000 stóp</a> &#8211; blog prowadzony przez Polkę, traktujący o łażeniu po szkockich górach. O takim prawdziwym łażeniu, a nie spacerze na Ben Nevisa. :] Świetnie się czyta, świetne zdjęcia.</li>
<li><a href="http://blog.kurasinski.com/" target="_blank">AK74</a> &#8211; blog Artura Kurasińskiego. Artur jest fachurą od internetu, czesze serwisy i z tego znany jest garstce innych webdwazerowców, startupowców i innych biznes ejndżelów. :) Samego Artura może trudno skojarzyć, ale jego twórczość już nieco łatwiej &#8211; jest twórcą <a href="http://www.chomiks.com/" target="_blank">Chomiksa</a>. ;) Sam blog zaś pozwala podpatrzeć, co też ciekawego się dzieje w świecie twórców Next Big Thing.</li>
<li><a href="http://chlip-hop.bloog.pl/" target="_blank">Chlip-Hop</a> + <a href="http://arturandrus.bloog.pl/" target="_blank">Bloog Niecodzienny</a>, odpowiednio Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego oraz Artura Andrusa. Poniedzielskiego wielbię bezkrytycznie, ale cała trójka prezentuje bliskie mi poczucie humoru.</li>
<li><a href="http://notam.blox.pl/html" target="_blank">Od zera do ATPL</a> i <a href="http://przelotowka.blog.onet.pl/" target="_blank">Blog pilota na przelotówce</a> &#8211; bo interesuję się trochę lotnictwem, a w tych blogach są wrażenia z pierwszej ręki. Ostatnio jakby przycichłe.</li>
<li><a href="http://ostrydyzur.blog.pl/" target="_blank">Ostry dyżur</a> &#8211; anonimowy blog anonimowego lekarza &#8211; ratownika. Czasem wstrząsający, czasem śmieszny, czyta się świetnie. Nie tylko dla fanów <em>House M. D.</em> ;)</li>
</ol>
<p>Narzuciłem sobie ograniczenie &#8211; tylko blogi (nie serwisy tematyczne oparte na silniku bloga), nie polecam znajomych (ale pamiętam o Was i czytam, kiedy tylko coś napiszecie ;), bez blogów o technologii (bo nie są ciekawe same z siebie). Miłego czytania!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/blogday/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8230;i właśnie dlatego w szkole nie byłem orłem, a teraz wymiatam. :)</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/i-wlasnie-dlatego-w-szkole-nie-bylem-orlem-a-teraz-wymiatam/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/i-wlasnie-dlatego-w-szkole-nie-bylem-orlem-a-teraz-wymiatam/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 21:31:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[wyklikane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=230</guid>
		<description><![CDATA[Zamiast normalnego wpisu (pisze się, ale będzie beznadziejny), zapchajdziura w postaci kolejnej prelekcji z TEDa. Tym razem o edukacji. Tym razem tylko mowa, bez fajerwerków graficznych, angielski trudno-brytyjski, więc polecam włączenie sobie napisów. Fajny humor, świetne przykłady i kapitalne podsumowanie. Może to wpływ istnienia Mai, ale ta prelekcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Miłego oglądania!

PS. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast normalnego wpisu (pisze się, ale będzie beznadziejny), zapchajdziura w postaci kolejnej prelekcji z TEDa. Tym razem o edukacji. Tym razem tylko mowa, bez fajerwerków graficznych, angielski trudno-brytyjski, więc polecam włączenie sobie napisów. Fajny humor, świetne przykłady i kapitalne podsumowanie. Może to wpływ istnienia Mai, ale ta prelekcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Miłego oglądania!</p>
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="334" height="326" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="bgColor" value="#ffffff" /><param name="flashvars" value="vu=http://video.ted.com/talks/embed/SirKenRobinson_2006-embed_high.flv&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/SirKenRobinson-2006.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=320&amp;vh=240&amp;ap=0&amp;ti=66" /><param name="src" value="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="334" height="326" src="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" flashvars="vu=http://video.ted.com/talks/embed/SirKenRobinson_2006-embed_high.flv&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/SirKenRobinson-2006.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=320&amp;vh=240&amp;ap=0&amp;ti=66" bgcolor="#ffffff" wmode="transparent" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>PS. A, i specjalna dedykacja dla Haruki &#8211; ona sama wyczaiła to, o czym mówi pan profesor. Szacun!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/i-wlasnie-dlatego-w-szkole-nie-bylem-orlem-a-teraz-wymiatam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sixth Sense (I see read people)</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/sixth-sense-i-see-read-people/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/sixth-sense-i-see-read-people/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Mar 2009 14:03:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[wyklikane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=165</guid>
		<description><![CDATA[Miałem zamiar nie umieszczać na blogu filmów z YouTube&#8217;a, quizów i innych lolcatów, bo wszyscy to robią i zwyczajnie konkurencja jest za silna, ale tym razem po prostu nie mogę się powstrzymać. :) Muszę się tym podzielić, bo nie wszyscy czytają Kurasińskiego (jeszcze :] ).

Jakie netbooki, jakie smartphone&#8217;y! Jakie gogle i rękawice z ekranizacji Jasia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem zamiar nie umieszczać na blogu filmów z YouTube&#8217;a, quizów i innych lolcatów, bo wszyscy to robią i zwyczajnie konkurencja jest za silna, ale tym razem po prostu nie mogę się powstrzymać. :) Muszę się tym podzielić, bo nie wszyscy czytają <a href="http://blog.kurasinski.com/2009/03/19/technika-noszona/" target="_blank">Kurasińskiego</a> (jeszcze :] ).</p>
<p><object width="446" height="326" data="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="bgColor" value="#ffffff" /><param name="flashvars" value="vu=http://video.ted.com/talks/embed/PattieMaes_2009-embed_high.flv&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/PattieMaes-2009.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=432&amp;vh=240&amp;ap=0&amp;ti=481" /><param name="src" value="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Jakie netbooki, jakie smartphone&#8217;y! Jakie gogle i rękawice z <a href="http://www.youtube.com/watch?v=R-VokLUANAs" target="_blank">ekranizacji Jasia Pamiętniczka</a>! :D To jest po prostu mistrzostwo świata i ja to chcę. :]</p>
<p>PS. I całego TEDa polecam, o ile wam życia starczy żeby to wszystko obejrzeć. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/sixth-sense-i-see-read-people/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Getting Things Done VS Raptowny Chęci Brak</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 20:10:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>
		<category><![CDATA[zrób sobie dobrze sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=142</guid>
		<description><![CDATA[Ci, co znają mnie bliżej, wiedzą, że mam niejakie problemy z mobilizacją. Dla tych, co mnie nie znają &#8211; gdyby Prokrastynacja była chorobą, to miałbym pierwszą grupę inwalidzką. :) Czy to kwestia perfekcjonizmu, czy raczej najzwyklejszego lenistwa &#8211; faktem pozostaje, że mam straszne problemy z wzięciem się za robotę (jakąkolwiek). I fakt ten przeszkadza mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ci, co znają mnie bliżej, wiedzą, że mam niejakie problemy z mobilizacją. Dla tych, co mnie nie znają &#8211; gdyby <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja" target="_blank">Prokrastynacja</a> była chorobą, to miałbym pierwszą grupę inwalidzką. :) Czy to kwestia perfekcjonizmu, czy raczej najzwyklejszego lenistwa &#8211; faktem pozostaje, że mam straszne problemy z wzięciem się za robotę (jakąkolwiek). I fakt ten przeszkadza mi dość mocno i mąci spokój mego snu. :]<span id="more-142"></span></p>
<p>Potrzebowałem czegoś, co pozwoli mi:</p>
<ul>
<li>ułatwić &#8220;branie się za robotę&#8221;,</li>
<li>w sensowny sposób rozbić gigantyczne (z pozoru) zadania na prostsze, &#8220;atomowe&#8221;,</li>
<li>wykorzystać naturalną u geeków umiejętność pracy na listach zadań,</li>
<li>opanować naturalną u geeków nieumiejętność nadawania priorytetów.</li>
</ul>
<p>Ponieważ czytuję <a href="http://lifehacker.com/" target="_blank">Lifehackera</a>, a tam wszyscy zachwycają się GTD, padło na GTD. :] Nie bez znaczenia był też fakt, że GTD pozwalało nieco podkarmić moją zaawansowaną gadżetomanię. :)</p>
<p>GTD, czyli Getting Things Done, w naszym tłumaczeniu &#8220;sztuka bezstresowej efektywności&#8221;, to system zarządzania swoim czasem i zadaniami, stworzony przez Davida Allena. O GTD w zarysie można <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Getting_Things_Done" target="_blank">przeczytać na Wikipedii</a>, do dogłębnego poznania wymagana jest <a href="http://www.empik.com/getting-things-done-czyli-sztuka-bezstresowej-efektywnosci-ksiazka,prod6030079,p" target="_blank">książka</a>. Po przeczytaniu książki podkarmiłem nieco mego potwora gadżetomanii i kupiłem metkownicę ręczną (o <a href="http://www.brother.pl/g3.cfm/s_page/73190/s_level/29520/s_product/PT1010G" target="_blank">taką</a>). :) Zgodnie z przeznaczeniem najpierw ładnie opisałem Archiwum, ale potem zacząłem obklejać wszystko, co popadnie. Trochę to uzależnia. :)</p>
<p>Na nośnik dla swojego systemu GTD wybrałem <a href="http://sklep.czulybarbarzynca.pl/plik,47,moleskiny-historia.html" target="_blank">Moleskine</a>. W początkowym amoku i zachwycie nie doczytałem, że to ma być notatnik, i kupiłem kalendarz. :) Na szczęście notatnik nabyłem również, a w kalendarzu bardzo dobrze prowadzi się dziennik karmień <a href="http://b4.net.pl/maja/" target="_blank">Mai</a>. :] Czemu akurat Moleskine? Powody były dwa: po pierwsze, nośnik dla systemu musi być fajny. :) Chodzi o to, żeby korzystanie z systemu było przyjemnością samą w sobie. Po drugie: akurat z doświadczenia wiem, że wszelkie elektroniczne systemy nie sprawdzają się zupełnie, jeśli chodzi o szybkie prowadzenie notatek.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_152" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Moleskine" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040859.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-152" title="Moleskine" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040859-300x199.jpg" alt="Moleskine" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Moleskine</p></div>
<p>Do systemu wprowadziłem kilka modyfikacji, już to podpatrując rozmaite GTD Moleskine Hack&#8217;i z Lifehackera i okolic, już to kierując się tzw. chłopskim rozumem.</p>
<p>Z najważniejszych &#8211; w szczątkowej formie wykorzystuję Skrzynkę Odbiorczą, czyli po naszemu Inbox. :) Zarówno w życiu codziennym jak i w pracy nie operuję zazwyczaj na papierowych dokumentach, więc klasyczny Inbox nie miał według mnie racji bytu. W Moleskinie rolę awaryjnego Inboxu pełnią kieszeń na tylnej okładce i garść luźnych karteluszek &#8211; w razie zasypania sprawami mam zamiar spisywać sprawy na bieżąco i wrzucać tam, żeby &#8220;przerobić&#8221; je, kiedy zasypanie ustąpi. Do tej pory skorzystałem z Inboxa raz, zazwyczaj od razu tworzę właściwy Projekt albo Następną Czynność.</p>
<p>Zamiast używania teczek, spisuję Następne Czynności na opisanych Listach Zadań, po jednej dla każdego Kontekstu. Kontekstów wymyśliłem cztery:</p>
<ol>
<li>praca &#8211; czynności do wykonania w pracy, dotyczące tejże.</li>
<li>dom &#8211; czynności do wykonania w domu, niezwiązane z komputerami.</li>
<li>emhyr &#8211; czynności do wykonania, kiedy mam dostęp do emhyra (naszego serwera), czyli kiedy mam dostęp do sieci, ale nie do domowego komputera. Wszelkie możliwe do wykonania przez www.</li>
<li>komp &#8211; czynności do wykonania przy domowym komputerze lub w domowej sieci, np. obróbka grafiki, zdjęć, dłubanie przy klaptopowym linuksie (nie lubi się on z siecią w pracy).</li>
</ol>
<p>Ponieważ moje zadania z pracy i z domu nie przenikają się, i nie zamierzam dopuścić, żeby zaczęły :) , nietypowo używam dwóch list Projektów &#8211; dom i praca.</p>
<p>Przystosowanie Moleskina do GTD wygląda następująco. Na wewnętrznej stronie okładki jest wklejona ściągawka z algorytmu GTD, wzięta <a href="http://www.diyplanner.com/templates/official/classic">stąd</a> (<a href="http://www.diyplanner.com/diyp_official/diyp3cl/diyp3_gtdref_a5.pdf" target="_blank">wersja A5</a>). Zadałem sobie również trud, żeby wpisać na pierwszej stronie swoje dane i nawet wyznaczyć nagrodę za odnalezienie. :) Na drugiej stronie wklejone są kolorowe zakładki, którymi dalej oznaczone są Listy Zadań i Projektów &#8211; tutaj jako legenda.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_154" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Pierwsza strona" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040861.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-154" title="Pierwsza strona" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040861-300x199.jpg" alt="Pierwsza strona" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Pierwsza strona</p></div>
<p>Notatnik ma ponumerowane kolejno nieparzyste strony &#8211; używam numerów do referencji przy tworzeniu Następnych Czynności z Projektów, dodatkowo oznaczając stronę lewą i prawą (np. 25L).</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_155" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Legenda" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040862.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-155" title="Legenda" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040862-300x199.jpg" alt="Legenda" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Legenda</p></div>
<p>Do zrobienia zakładek dla List Zadań, Projektów i Kiedyś/Może użyłem czegoś, co nazywa się &#8220;<a href="http://www.dalpo.poznan.pl/index.php?page=shop.product_details&amp;flypage=flypage-ask.tpl&amp;product_id=126&amp;category_id=37&amp;option=com_virtuemart&amp;Itemid=55" target="_blank">Memo Zakładka</a>&#8221; i jest kolorowymi, samoprzylepnymi karteczkami. Niestety nie nadają się one do niczego &#8211; są wiotkie i zwijają się w trąbki, jak widać na zdjęciach &#8211; nie wygląda to za ciekawie. W USAch są do nabycia wklejane sztywne zakładki, ale niestety nie do dostania u nas. Nie mam pomysłu, jak problem rozwiązać, ale tak dalej być nie może. W sumie jest 8 zakładek, dzielących 96 kartek notatnika na równe sekcje po 12 kartek &#8211; cztery Listy Zadań, dwie Listy projektów, lista Kiedyś/Może oraz notatki, w których umieszczam np. pomysły na wpisy na blogu czy wskazówki do <a href="http://geoblog.com.pl/bebe" target="_blank">odwiedzanych keszy</a>.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_153" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Zakładki" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040860.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-153" title="Zakładki" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040860-300x199.jpg" alt="Zakładki" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Zakładki</p></div>
<p>Na kieszeń na tylnej okładce Moleskina nakleiłem kilkanaście kartek samoprzylepnych z bloczku Post-It, na nich spisuję np. listy rzeczy do kupienia w sklepie, po czym naklejam na następnej stronie w odpowiedniej Liście Zadań. Dzięki temu nie zaśmiecam sobie notatnika (po zrobieniu zakupów listę można odkleić i wyrzucić), a sama lista jest pod ręką &#8211; zaraz za wpisem na Liście Zadań.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_151" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040865.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-151" title="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040865-300x199.jpg" alt="Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Kieszeń z luźnymi kartkami, na niej naklejone kartki samoprzylepne</p></div>
<p>Wpisów dokonuję w formacie: □ (puste miejsce) <em>data</em> treść Następnej Czynności. Kwadracik służy do zaznaczenia wykonania czynności, w puste miejsce wstawiam wykrzyknik w przypadku czynności z wyższym priorytetem lub &#8220;W&#8221; w przypadku czynności, na których wynik czekam.</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_156" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a title="Przykładowe wpisy" href="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040864.jpg" rel="lightbox[142]"><img class="size-medium wp-image-156" title="Przykładowe wpisy" src="http://b4.net.pl/bebe/wp-content/uploads/2009/03/p1040864-300x199.jpg" alt="Przykładowe wpisy" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Przykładowe wpisy</p></div>
<p>Pierwsza strona każdej z List Projektów służy za indeks, z którego prowadzą odwołania do kolejnych stron zawierających rozbicie poszczególnych projektów na zadania.</p>
<p>Do &#8220;twardych zadań&#8221; używam kalendarza w Nokii E51, magicznie synchronizowanego z Rainlendarem na pulpicie domowego komputera. O patencie na synchronizację obiecuję napisać w niedalekiej przyszłości. :)</p>
<p>Za Archiwum domowe robi&#8230; stare archiwum domowe. :) Okazało się, że mieliśmy je zorganizowane całkiem sensownie, nawet jeśli nie alfabetycznie, jak sugeruje Allen. Poza tym Melulu na sugestię, by zorganizować wszystko alfabetycznie, dostała delikatnej piany na ustach. :)</p>
<p>W pracy Inbox, Archiwum i twarde zadania przechowywane są w Outlooku. Do końca jeszcze nad tym nie zapanowałem, bo po dziś dzień walczę jeszcze z pierdolnikiem w Inboksie. ;) Ziemią niczyją pozostają Listy Zadań &#8211; wypadałoby utworzyć pod-konteksty w Outlooku dla zadań typowo pracowych, z drugiej strony wydaje to mi się typową sztuką dla sztuki &#8211; większość zadań w mojej pracy to typowe &#8220;gaszenie pożarów&#8221; i nie ma w nich miejsce na planowanie i nadawanie prorytetów, po prostu robi się je od razu. Z kolei pomysły na nowe projekty pracowe przychodzą mi najczęściej poza pracą, i wtedy doskonale sprawdza się Moleskine.</p>
<h2>Jak to się sprawdza?</h2>
<p>Całkiem fajnie się sprawdza. :) System zacząłem pomału wprowadzać dwa tygodnie temu. Nie mogłem sobie pozwolić, jak sugeruje Allen, na dwa dni nie robienia nic innego, tylko implementacji systemu, więc wejście w GTD miałem cokolwiek rozmyte (wciąż jeszcze walczę w pracy). W tym, co GTD ma robić, czyli w organizacji zadań, sprawdza się rewelacyjnie. W tym, w czym miałem nadzieję, że mi pomoże, pomaga nieźle, ale nie doskonale. Dzięki systemowi faktycznie robię więcej zaplanowanych rzeczy i mam dużo więcej satysfakcji z tego, co udało mi się zrobić (i mam to na piśmie :). Faktycznie odczuwam zjawisko &#8220;umysłu jak woda&#8221;, czyli gotowości na nowe zadania, gdyż stare i obecne zostały wyparte ze świadomości (trafiły do systemu). System nie rozwiązuje niestety problemu totalnego braku energii, jaki mnie dręczy. W książce Allena jest przedstawione kilka metod wyboru najbliższych zadań do realizacji, mi najbardziej przypadł do gustu czterokryteriowy model wyboru zadań (Kontekst, dostępny czas, dostępna energia, priorytet) &#8211; sprawdza się on bardzo fajnie, kiedy mamy jeszcze jakąś energię do dyspozycji, niestety u mnie jest to często &#8220;mniej niż zero&#8221;. Wciąż jeszcze nie mam dobrej metody i dobrego momentu (zdarza mi się o nim zapomnieć) na robienie Przeglądu Tygodnia. Problem zakładek w Moleskinie staje się palący, gdyż sfrędzlowane są już dość mocno.</p>
<p>Za czas jakiś napiszę, czy nie dałem już sobie spokoju. ;) Ale póki co nie zanussi się na to, a GTD polecam każdemu geekowi z problemami. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/getting-things-done-vs-raptowny-checi-brak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Planowana awaria</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/planowana-awaria/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/planowana-awaria/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 11:21:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=119</guid>
		<description><![CDATA[Na dzień 21 lutego, czyli jutro, sobotę, planuję wyłączenie serwera emhyr, tym samym strona BBBB Inc., blog Mai i ten blog będą niedostępne. Niedostępna również będzie poczta w domenie b4.net.pl i wszystkie usługi. Przerwa planowana jest na całą sobotę, w niedzielę wszystko powinno już działać.
Planowane prace:

relokacja serwera i sprzętu sieciowego z graciarni do szafy w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na dzień 21 lutego, czyli jutro, sobotę, planuję wyłączenie serwera <em>emhyr</em>, tym samym strona <a href="http://b4.net.pl/" target="_blank">BBBB Inc.</a>, <a href="http://b4.net.pl/maja/" target="_blank">blog Mai</a> i ten blog będą niedostępne. Niedostępna również będzie poczta w domenie b4.net.pl i wszystkie usługi. Przerwa planowana jest na całą sobotę, w niedzielę wszystko <strong>powinno</strong> już działać.</p>
<p>Planowane prace:</p>
<ul>
<li>relokacja serwera i sprzętu sieciowego z graciarni do szafy w dużym pokoju. :]</li>
<li>reinstalacja systemu, przejście z Debiana 3.1 na 5.0 (chyba nie muszę tłumaczyć, czemu nie zdecydowałem się na <em>dist-upgrade</em> ;) .</li>
</ul>
<p>Życzcie mi, kurna, szczęścia, bo będę go potrzebował. :]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/planowana-awaria/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tytułem wstępu</title>
		<link>http://b4.net.pl/bebe/tytulem-wstepu/</link>
		<comments>http://b4.net.pl/bebe/tytulem-wstepu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2009 23:53:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bebe</dc:creator>
				<category><![CDATA[meh]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://b4.net.pl/bebe/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;bo wstęp jakiś musi być.
Po co ten blog? Ten blog jest głównie dla mnie i dla mojej galopującej sklerozy. Robię różne rzeczy. Ten blog jest po to, żebym w razie co mógł sobie przypomnieć, jak je zrobiłem. Pomyślałem, że przy okazji podzielę się nimi ze światem, może komuś się przyda.
Czego się można spodziewać? Co jakiś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;bo wstęp jakiś musi być.</p>
<p>Po co ten blog? Ten blog jest głównie dla mnie i dla mojej galopującej sklerozy. Robię różne rzeczy. Ten blog jest po to, żebym w razie co mógł sobie przypomnieć, jak je zrobiłem. Pomyślałem, że przy okazji podzielę się nimi ze światem, może komuś się przyda.</p>
<p>Czego się można spodziewać? Co jakiś czas &#8211; opisów, jak coś powstało. Powstały i będą powstawać różne rzeczy &#8211; od użytkowych rzeczy do domu, przez rzeczy nieużytkowe, aż po dłubanie w linuksie. Pojawiać się będą również informacje o co ciekawszych wpisach na pozostałych dwóch blogach, które (współ)tworzę &#8211; <a href="http://geoblog.com.pl/bebe" target="_blank">Ziemiodłubing Blog Polska</a> i <a href="http://b4.net.pl/maja" target="_blank">Maja nadaje</a>. W roli zapchajdziur wystąpią wpisy o wycieczkach, wyprawach i rowerowych wypadach, może jakieś zdjęcia.</p>
<p>Czego nie będzie? Nie będzie relacji z codziennych zmagań z rzeczywistością i innych strumieni świadomości. Moich przemyśleń na tematy rozmaite również nie będzie (gdyż przemyśleń nie posiadam albo są one takie jak innych).</p>
<p>Do przeczytania zatem! :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://b4.net.pl/bebe/tytulem-wstepu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
